Skąd się znalazł?
Mały Romek ciągle marzył o psie. Żeby był taki malutki i milutki i żeby go kochał. Napisał list do Świętego Mikołaja w którym prosił aby dostał prezent pod choinkę - pieska. To było jego wielkie marzenie a jako że marzenia powinny się spełniać w dniu 6 grudnia 1994 roku mama i tata przywieźli małego szczeniaczka. Byli po niego w schronisku dla zwierząt. Tam było tyle bezpańskich psów i kotów że trudno było się zdecydować którego zabrać do domu. Wiedzieliśmy, że ma to być szczeniak ale szczeniaków było tak dużo. W kącie klatki spokojnie spały dwa szczeniaki i nie zwracały uwagi na nikogo. Były bardzo spokojne i chyba pogodzone z losem. Inne szczekały, dobiegały do krat, chciały zwrócić na siebie uwagę a one nie. Wtuliły się w siebie i spały. I to właśnie jedno z tych szczeniąt całkowicie zawładnęło sercem rodziców gdy podniósł głowę i spojrzał tak smutno. To był ten piesek. Wymarzony i wytęskniony. Przyjechał na rękach mamy, cały czas spał a gdy się obudził czekała go niespodzianka. Nowe miejsce i nowa rodzina.