Co się wydarzyło?

Minęły święta. I właśnie nadszedł ten feralny wieczór. As uwielbiał siedzieć na fotelu a że był jeszcze taki mały i nieporadny często zdarzało mu się spaść bo zejść jeszcze nie umiał. I właśnie próbował zeskoczyć, łapka mu się podwinęła tylko zapiszczał i nie potrafił już dalej. Weterynarz stwierdził, że złamał łapkę. Założył mu gips i wyobrażacie sobie takiego malucha z gipsem ? Widok śmieszny ale sam pacjent - szkoda gadać. Nie ten pies. Smutny i osowiały. I tak to trwało przez trzy tygodnie. Trzeba było malucha otoczyć szczególną opieką bo gdzie tylko przysiadł to od razu obgryzał ten gips i praktycznie po tygodniu już był z nim gotowy. Weterynarz przez te trzy tygodnie zdążył założyć dwa razy gips. No ale wszystko skończyło się bardzo dobrze. As wyzdrowiał a po tej przygodzie zostało tylko to że często boli go łapa i wtedy długo ją liże. Chyba to tak jak u ludzi gdy idzie zmiana pogody i na dworze pada deszcz - jest śpiący i nawet najlepsza zachęta nie jest w stanie pobudzić go do jakieś zabawy. Uwielbia spać na fotelu i nic nie jest w stanie go stamtąd wykurzyć. To jego miejsce i jeśli ktoś chce usiąść to długo go musi przekonywać a i to nie zawsze się udaje.

 
Ubezpieczenie - dodaj stronę - Warto zobaczyć i zwiedzić - mapa Europy automapa gps - Gry - domy szczecin - biznes pl - Dźwignia na Forexie - apteka internetowa - Kredyty samochodowe - Kredyt samochodowy - Sandały - Urząd skarbowy lublin - Buty - Ogłoszenia