Apsik

Nowy kot w rodzinie.Było tak smutno po stracie Skoczka że postanowiliśmy aby z nami zamieszkał nowy kot. Właśnie u znajomych 1 września 2006 roku urodziły się kociaki. Wszystkie znalazły nowy dom pozostał tylko jeden ten najmniejszy i najsłabszy. Nikt go nie chciał. Zobaczyliśmy go gdy miał dwa miesiące. Był tak malutki, że mieścił się w dłoni. Mały, nieporadny a na dodatek ciągle psikał. Po wizycie u weterynarza to co nam się wydawało za bardzo śmieszne okazało się poważną chorobą - kocim katarem. Mogło się wszystko skończyć tragicznie ale na szczęście udało się go uratować. Na samym początku myśleliśmy że będą kłopoty. Jak tylko przynieśliśmy go do domu nie pozwolił się zbliżyć naszemu psu do siebie. Takie maleństwo a jak się nastroszył i zaczął fuczeć to nawet my czuliśmy przed nim respekt. Teraz wiemy, że po prostu tak się bronił bo nie znał ani nas ani Asa i myślał że ktoś mu zrobi krzywdę. Tak było do czasu aż As któregoś dnia wziął i go wylizał. Początkowo Apsik protestował ale po chwili za czął mruczeć. Chyba przypomniała mu się mama i skojarzył że tu krzywdy nie zazna. Od tej pory Apsik bardzo się zmienił. Razem jedzą z jednej miski i razem śpią. Gdy As idzie na spacer kot także ale na moich rękach. Bezpieczny.

 
pożyczka - hostessy targi - opowiadania - Linki sponsorowane - Sandały - obrazy olejne - gry online - awans zawodowy nauczyciela - sprzedaż turbosprężarek - systemy wystawiennicze - Microsoft - Ubezpieczenie - Ares - Bielizna - Praca